Baza znalezionych fraz
aaaanie wkładaj brudnych skarpet do dolnej szufladyaaaa

Temat: Magia
Ja podziału na magię czarną i białą dokonuje na zasadzie pragmatycznej- to co ma służyć zgnojeniu kogoś jest czarną magią i jak sam mówiłeś Tharze- to kiedyś wróci i nie będzie to przyjemne.

Zastanawiam się co masz na myśli mówiąc o przywoływaniu demona w szczytnym celu. Jakoś nie mogę wyobrazić takiej sytuacji. Bo w czym demon może służyć oprócz zgnojenia kogoś? Przyzywanie demona w innych celach jest po prostu głupie- znajdą się przecież byty odpowiedniejsze do każdego innego zadania. O tym że cena będzie uczciwsza nie wspominając.

To że magia się opiera na wierze jest bezdyskusyjne, ale czy w jakikolwiek sposób ją to dyskredytuje? Osobiście uważam, że pojmowanie racjonalizmu jako uznawanie tylko tego co naukowo udowodnione jest idiotyzmem, a nauka wcale nie jest bezdyskusyjną wyrocznią (Trudno mi o tym pisać i nie przeklinać, ale się udało)

Odnośnie wypowiedzi Drowka- z zawodnością magii chyba trochę przesadzasz- naszs świat to jednak nie D&D. I nie rytuały, kręgi, komponenty decydują o sukcesie, a efekt jaki mają na Twój umysł. W gruncie rzeczy może tak być, ale nie wiąże się to z zasadami samej magii, a z zasadami twojego umysłu.

Uroki na odczynienie złego oka również nie mają mocy same w sobie, ale wpływają na umysły, żeby te działały odpowiednio.

Odnośnie ostatniej wypowiedzi Thara- taki jest też mój pogląd. Mam ambicję, żeby trochę mądrości znaleźć. Z tym, że dzięki magii odkrywam co jakiś czas nowe dno swojej głupoty i, wierzcie mi, jest to największa możliwa korzyść.
Źródło: wilkolak.fora.pl/a/a,464.html



Temat: Przesady, magiczne praktyki, odczynianie urokow...
Kazdy nas ma swoje, smiejemy sie z nich, ale na wszelki wypadek... W koncu nie zaszkodzi. Czarne koty, nie przechodzic pod drabina, pechowe trzynastki, zawiazac czerwona wstazeczke przy wozku dziecka. Mozna tego wymieniac w nieskonczonosc.
Czytam wlasie rewelacyjna ksiazke o obyczajach w Polsce od sredniowiecza do czasow wspolczesnych. O takich praktykach raczej nie slyszeliscie - przeciaganie chorego przez rozszczpione drzewo; milosc ojcowska mialo gwarantowac zjedzenie przez ojca sproszkowanej blony plodowej i jajka wlozonego do pierwszej kapieli dziecka. Ciag dalszy z pewnoscia nastapi, a w tak zwanym miedzy czasie mozecie znacie jakies bardzo nietypowe, lokalne przesady?
Źródło: fantastyka.com.pl/forum/viewtopic.php?t=886


Temat: Zabobony - czemu są obecne wśród "wierzących" kato

Aslan napisał/a:

jezeli spluniecie to obraza boska... nie osmieszaj sie czlowieku, jesli nie rozumiesz!
spluniecie to nie obraza boska, ale jezeli uwazasz, ze jesli spluniesz jak zobaczysz kota czarnego, to ci sie nic nie stanie, to to jest niezgodne z wiarą. przykro bardzo. Bóg daje ci taką tarczę od wszelkiego plugastwa, że mocna wiara w Niego da Ci więcej niż plucie prze z ramię..


Po pierwsze chyba nie zrozumiałeś o co idzie sprawa, bo czemu ma służyć kiedy zobaczy się czarnego kota potrójne splunięcie przez lewe ramię?. Jeśli takie "magiczne" rytuały nie niosą w sobie żadnego zagrożenia, czy niebezpieczeństwa. Toś bracie nieco przesadził. Ponieważ - te wszystkie dziwne praktyki, są po to by zapewnić sobie pomyślność i ochronę, bliżej nie określonych bytów niebieskich.

Równie dobrze możesz dla jaj bawić się talerzykiem "rozmawiając" z duchami.


to Ty bracie chyba mnie nie zrozumiałeś sprawa idzie o to, żeby nie wierzyć w zbawczą moc takiego 'odczyniania' rzekomych uroków, które jakiś czarny kot może rzucić. powszechne jest to bardziej, niż Ci się wydaje.

napisałeś: "Jeśli takie "magiczne" rytuały nie niosą w sobie żadnego zagrożenia, czy niebezpieczeństwa"- jak to nie niosą??

przeczytaj jeszcze raz mój post.
to nie jest przesada, o czym napisałem.
z Bogiem, który jest naszą tarczą od wszelkich plugastw!!
Źródło: forum.e-sancti.net/viewtopic.php?t=680


Temat: Opowieści Smoczej Krwi, autorstwa Bardów z Krainy Wyobraźni
Wychodząc z kuźni Davdrina Vassk rozmyślał nad planem działania. Na kumpla nie mógł liczyć - Gaugrah był specem od przebijania głową murów, nie zostawało więc tej głowie więcej czasu na myślenie, chociaż tępy nie był.

-No i klops! Davdrin ma Krew. Tego jestem pewien. Jak też tego że sami byśmy jej nie ukradli.

Nagle z pierwszego piętra poleciały zlewki ze śniadania i kąpieli. Vassk stał od stóp do głów powalany jakimiś glutami. Poczuł też charakterystyczny zapach moczu tytana.

-Ooooo przepraszam panowie! - zaśmiał się siwowłosy pokurcz z długą brodą, należycie pomarszczony przez czas. - a teraz wynoście się z mojego obejścia dranie. - syknął przez zęby.

No cóż, krasnolud nie dał się nabrać na prosty trik z miksturą w piwie. Ale to tylko upewniło kompanów, że się nie mylili...

Półorcz postanowił się wykąpać, co niezmiernie dziwiło Gaugraha, który tylko raz w życiu zażywał kąpieli - gdy Wyvern wrzucił go do jeziorka, które uznał za swój dom.

Gdy Vassk wycierał się w zwędzone ze sznura na bieliznę płótno, do jego nozdrzy doszedł niewyraźny zapach.

-Sierściuch!
-No wiesz! - Gaugrah obrażony popatrzył po swoim zupełnie łysym ciele, przypominającym barwą kamień.

-Nie ty półgłówku.. ktoś tu pachnie... wilkołakiem czy czymś podobnym..

Trollowi wyraźną przyjemność sprawiło nazwanie go półgłówkiem, ale na wilkołaka to się zmartwił.

-Znaczy. Mamy źle. "Tylko bogaty i magiczny sobie poradzi z tą bestyją z dziczy" Co nie Vassk?
-Tak. Jeśli się będzie gówniarz kręcił po mieście to nie wykonamy zadania na czas. Co prawda zapach jest niewyraźny i nieco "nieużywany" ale to musi byc to.
Bogaci mają pieniądze na broń która rani takie stwory i mogą sobie pozwolić na kule ze srebra, czy też srebrne miecze, albo wynajęcie Łowcy. A magowie mają.. magię. I to też działa. Odczynić urok albo spalić bestię kulą ognia.
-Aha a my nie jesteśmy ani bogaci ani magiczni..
-Ale mamy trochę pieniędzy! I chyba gdzieś widziałem ogłoszenie...

Podążyli do Truvien, do "Czarnego Rogu" i przywitali się rzucając stojącym przed karczmą koniem w ścianę tego piwnego przybytku.
-My po kompleksowe usługi! Mamy problem!

-Oj macie! - powiedział karczmarz wyjmując spod lady Morningstara. A w ślad za nim cała karczma sięgnęła po broń.
Źródło: krainawyobrazni.ok1.pl/viewtopic.php?t=110


Temat: Przebudowa stadionu
"Pogański kraj, pogańskie obyczaje" - Kuno von Lichtenstein, "Krzyżacy"

Kiedy w sierpniu 2004 r. wynikiem 1:5 kończył się mecz Polski z reprezentacją Danii, polscy piłkarze pokiwali głowami. Przecież to nie ich wina. Nie doszłoby do takiej porażki, gdyby mecz nie odbywał się w Poznaniu. Nic zatem dziwnego, że gdy trzy lata później Poznań chciał zorganizować mecz eliminacji mistrzostw Europy z Kazachstanem, dostał odpowiedź odmowną. Dlaczego? Naprawdę trzeba to tłumaczyć? Skoro trzeba, to ówczesny prezes PZPN Michał Listkiewicz wytłumaczył: - Stadion przy Bułgarskiej jest pechowy, a przecież środowisko piłkarskie jest zabobonne.

I to jak! Kazimierz Górski przed meczem się nie golił. Jerzy Engel zakładał swój szczęśliwy prochowiec. Grzegorz Lato opowiada zawsze żenujący dowcip. Każdy sposób na zaklęcie losu jest dobry.

Tak, tak, to szczera prawda - nie kryli piłkarze polskiej reprezentacji. Coś jest niedobrego w tych murach. Czort wie, co za licho sprawia, że stadion poznański bywał świadkiem straszliwych klęsk Polaków. W 1991 r. Francuzi zgnietli w Poznaniu Polaków aż 5:1, w 1993 r. rozbili nas tu w pył Norwegowie (0:3) i Holendrzy (1:3), potem ta Dania i w ogóle...

Na pewno jakieś diabelskie moce wiążą nogi piłkarzom. To dlatego Boguś Pachelski tego karnego z FC Barceloną nie strzelił, a IFK GĂśteborg Lecha z Ligi Mistrzów wyrzucił. To dlatego do zapowiadanych meczów z Argentyną tu nie doszło. Ten stadion z piekła rodem jest jak mieszkanie nr 13 z filmu "Alternatywy 4" - wszystkich odrzuca. Przecież nawet kiedy piłkarze Warty Poznań rozgrywali tu niedawno swe mecze, też nie mogli wygrać. Fatum jakieś - się mówiło.

A teraz jeszcze doszły te kłopoty z budową nowego stadionu. Robota jakoś nie idzie, terminów nie można dotrzymać, dach przecieka i trybuny się nie schodzą - jasna sprawa, to też sprawka sił nieczystych. Jak nic bies zawziął się teraz na budowniczych. Tfu, tfu, przez lewe ramię, na psa urok! To z pewnością jakieś przekleństwo, których przecież na trybunach stadionu nie brakuje.

Już kiedy w 1968 r. rozpoczęła się budowa starego stadionu przy Bułgarskiej, pojawiły się kłopoty. Z trzech planowanych etapów (pierwszy - stadion, drugi - przylegająca doń 50-metrowa pływalnia, trzeci - hala sportowa) zrealizowano tylko jeden, a i tak trwało to 12 lat, bo stadion został otwarty dopiero w sierpniu 1980 r. Jak na tempo gierkowskich budów - bardzo długo. Okazało się bowiem, że tereny te pokrywają mokradła i trzęsawiska. Trzeba było je osuszyć i zasypać ziemią zwiezioną z całego Poznania. Kto wie, czy już wtedy jakiś strażnik bagien, jakiś "Jożin z bażin" nie przeklął tych, którzy zniszczyli mu dom.

A może to faraon Ramzes II, którego posąg stoi przecież w Muzeum Archeologicznym w Poznaniu. Jedno z jego imion to przecież "Ten-który-powściąga-Moc-Obu-Krajów". No tak, ale to się nie zgadza, bo na stadionie powściąga tylko moc Polaków. Francuzów, Duńczyków, Holendrów czy kogokolwiek innego - już nie.

Może przyczyny tej klątwy tkwią w czasach współczesnych? Peruwiański piłkarz Lecha Hernan Rengifo, który właśnie został zesłany do rezerw i popadł w niełaskę, to przecież Indianin z Chachapoyas. Na wszelki wypadek służby porządkowe powinny dokładnie obejrzeć stadion i sprawdzić, czy aby gdzieś na wielkiej kratownicy nie wisi ptasie truchło. Wedle zasad wudu, martwy ptak ze sznurkiem przewleczonym przez szyję, którego krew kreśli magiczne symbole, wzmacnia działanie klątwy.

Portal internetowy "Antylicho" przypomina: "Urok nie jest tym samym co klątwa. Urok ogranicza się do pewnego aspektu życia człowieka. Jest rzucany przez jedną osobę na drugą i działa tylko na nią. Klątwa natomiast może być rzucona nawet na całą społeczność, a także na miejsce, które również może być obłożone klątwą. Klątwa powoduje, że wszelkie działania człowieka, na którego została rzucona, zmierzające do naprawy sytuacji, jeszcze bardziej obracają się przeciw niemu".

Taką klątwę można zamówić w internecie za jedyne 122 zł brutto. Także - o zgrozo! - klątwę budowlaną! Ta klątwa - zdaniem fachowych portali - nie pozwala dokończyć budowy. Jak czytamy: „Polscy murarze w trakcie budowania domu potrafią zamurować »zgniłe jajo « w znanym przez siebie miejscu i gdy właściciel domu nie chce im zapłacić, pozostawiają je nietknięte. Pieniądze, jakie trzeba wydać na remont domu, są wtedy większe niż te, których nie otrzymali. Niektórzy smarują ściany olejem, aby po pewnym czasie odpadały tynki, a inni dodają do farby moczu, aby pokarać »czepiającego « się ich zdaniem inwestora”. W takich wypadkach, aby zdjąć klątwę, należy zastosować: „oczyszczanie energetyczne przestrzeni, aby pozbyć się kłótni i przekleństw, jakie powstały w trakcie prac remontowo-budowlanych”.

Ten urok będzie można jednak odczynić dopiero po zakończeniu prac. Co jednak można zrobić już teraz, aby termin czerwiec 2010 r. na oddanie stadionu został dotrzymany? Obrzęd usuwania klątwy z pomieszczenia czy budynku wygląda tak:

Przygotować trzeba jedną różową świecę, jedną zieloną, jedną czarną, butelkę z wodą i zielony barwnik (najlepiej spożywczy, ewentualnie farbki wodne lub akwarele). Trzeba zamknąć wszystkie drzwi, okna zasłonić zasłonami i zaciągnąć żaluzje. Zapalić świece zapalaczem (nie wolno używać zapałek!). Barwnik wrzucamy do wody. Prosząc klątwę, by zniknęła, powoli wylewamy wodę z butelki na każdą świecę, aż do ich zgaszenia. Gdy woda z butelki zostanie wykorzystana, czar jest dokonany. Urok pryska.

Tak, tak, nie ma na co czekać, gdyż niewątpliwie coś czai się w tych murach. Powiadają, że gdy wejdzie się dziś do pomieszczeń klubowych Lecha, cały czas stukot jakiś słychać i warkot, jakby dusze zatracone tłukły się piętro wyżej, w ściany wwiercając się zębami niczym wiertarką. A kiedy ktoś jesienią zasiadłby na niedokończonych trybunach, to w wichrze dmiącym poprzez szczeliny usłyszeć można przerażające zawodzenie: "Gdzie jest ta Legia, Szpakowski, gdzie jest ta Legia?".



źródło: GW
Źródło: forum.wiaralecha.pl/index.php?showtopic=11230


Temat: Czemu służy magia?
A spoko To czysta przyjemność dla mnie, że mogę komuś w czymś pomóc.
A jeśli nie jesteś do końca pewna, czy to co się z Tobą dzieje, to pech, lub urok, to mam dla Ciebie też kilka zaklęć na odegnanie pecha i przyciąganie szczęścia.

1.Pomocny Czar przyciągający Szczęśliwość


Szczęśliwość, wzywam cię,
Przybądź poprzez swą magię.
Dla mnie nieszczęśliwej nie chcącej w nieszczęściu tkwić.

Daj mi moc
Do życia w pokoju i harmonii.
Niechaj się tak stanie !

Po wypowiedzeniu tego zaklęcia, narysuj pentagram na swej dominującej ręce (prawej dla osób prawo ręcznych, lewej dla leworęcznych) i narysuj uśmiechniętą twarz na drugiej ręce. Rysunki nie muszą być duże, ważne by po prostu przedstawiały szczęśliwość.

2.Czar na szczęśliwość i komfort

Niezbędne akcesoria:
- olejek jaśminowy
- świeżo zerwany kwiat (dowolny)
- papier i pióro
- świeca
- pojemnik

Zapisz na papierze kto lub co jest źródłem twego smutku i gniewu, i spalając zapisany kawałek papieru wypowiedz zaklęcie:

"Spalam ten kawałek papieru by obdarzył mnie szczęściem."

Następnie skrop nieco olejkiem jaśminowym kwiat i spalając kwiat wypowiedz zaklęcie:

"Spalam ten kwiat by obdarzył mnie komfortem i wygodą."

Zbierz popiół do pojemnika mówiąc:

"Akasha (Bogini), obdarz mnie szczęściem i komfortem oraz wygodą."

Powtórz to trzykrotnie, a następnie umieść pojemnik w jakimś chłodnym miejscu (np. lodówce lub chłodni).

3.Czar na zmianę sytuacji z złej na dobrą

Tego czaru dokonuje się o godzinie 7 wieczorem (19:00) w dowolny Piątek.

Niezbędne akcesoria:
- 7 białych świec
- 1 mała świeca o dowolnym kolorze i mały talerzyk z solą

Zapal 7 białych świec dokładnie o godzinie 7 wieczorem.
Postaw małą świecę w talerzyku z solą i a następnie ją zapal.
Odczekaj 10 minut, a następnie zdmuchnij 7 białych świec - jedną po drugiej.
Pozostaw małą świecę do samoistnego wypalenia się i wygaszenia w talerzyku z solą.

4.Czar na odwrócenie przeciwności losu lub uroków

Tego czaru dokonuje się kiedy chcesz zablokować jakąkolwiek negatywną energię, tudzież odczynić urok jaki został na nas rzucony.
Wyobraź sobie jak wszystkie przeszkody będące na twej życiowej drodze się usuwają.
Namaść purpurową świecę rozmarynowym olejkiem.
Na kartce papieru napisz poniższe słowa czarnym atramentem:

"Wszystkie przeszkody są już usunięte"

Złóż /zagnij papier trzykrotnie.
Zapal świecę i odpaliwszy papier od świecy, spal go w butelne, popielniku lub żaroodpornym naczyniu.

Wezwij moc ognia i ducha żywiołu ognia trzykrotnie powtarzając zaklęcie:

"Ogniste gady i salamandry,
pomóżcie mi w mych sprawach,
chrońcie mnie od wszelakich form zła,
odsyłając negatywne moce i byty które zostały wysłane."

Po trzecim powtórzeniu zaklęcia powiedz:

"Tak niechaj będzie !"

5.Proszek Szczęśliwości

Ten proszek przyniesie ci szczęśliwość i lekkość ducha.
Stwórz krąg poprzez obsypanie jego zakresu proszkiem i usiądź w tym kręgu, wyobrażając sobie jak moc ziół napełnia cię pozytywnymi odczuciami.

Składniki:
- Lawenda
- Kocimiętka
- Majeranek (Lebiodka pospolita)

6.Ziołowy Słoik Szczęścia

Weź mały słoik i wypełnij go do pełna mieszanką następujących ziół:
# Szaszłak (Rhamnus cathartica)
# Rumianek
# Koniczyna łąkowa (Trifolium pratense)
# Mniszek lekarski
# Oliban (Boswellia Thurifera)
# Głowienka pospolita (Prunella vulgaris)
# Wiciokrzew przewierceń (Lonicera caprifolium)
# liście borówki czarnej (czarnej jagody)
# Algi (Chondrus crispus)
# Jęczmień perłowy (Coix lacryma-jobi)
# Wilec przeczyszczający (Ipomea Jalapa)
# Lotos
# Oleander pospolity (Nerium oleander)
# Jemioła
# Mirra
# Gałka muszkatołowa
# Dzika roża
# Ruta
# Drzewo Sandałowe
# Mięta pieprzowa
# Anyż (Illicuim verum)
# Tymianek
# Tonka (Dipteryx odorata)

Zakręć mocno słoik i umieść go w spiżarni, schowku lub innym miejscu o którym tylko ty będziesz wiedziała, a zarazem nie będzie widoczne dla osób goszczących w twoim domu.
Każdego poranka, unosząc swe dłonie nad słoikiem, wypowiadaj zaklęcie:

"Do Bogini i Boga
modlę się by prowadzili mnie każdego dnia
Bym szczęście i bogactwo na swej drodze napotykała
większe niż te o którym mówię obecnie"

Po wypowiedzeniu powyższych słów, potrząśnij słoikiem kilka razy, po czym pocałuj go i odłóż go na miejsce.
Wykonuj powyższy rytuał przez 13 dni, po czym zrób nowy słoik.

7.Oczyszczanie ciała z negatywnych energii

Niezbędne składniki:
* 1 biała świeca
* 1 czarna świeca
* 1 zielona świeca


Biała świeca służy do przywabiania pozytywnej energii. Czarna świeca służy do zwabiania negatywnej energii. Zielona świeca służy leczeniu.

Oczyść swój umysł i zapal białą świecę, wypowiadając poniższe zaklęcie:

"Matko Ziemio, Ogniu, Wietrze, Wodo i Duchu;
Proszę was o oczyszczenie mego cieła z wszelakich negatywnych energii".

Zapal czarną świecę i powtórz to samo zaklęcie. Następnie zapal zieloną świecę i wypowiedz następujące zaklęcie:

"Matko Ziemio, Ogniu, Wietrze, Wodo i Duchu;
Proszę was abyście uwolniły i uzdrowili me ciało od wszelakich negatywnych mocy.
Błogosławieni bądźcie !"

Musisz dokonać ten czar w cichym i spokojnym pokoju, gdzie nikt ci nie będzie przeszkadzał. Po wykonaniu czaru, usiądź, uspokój swój umysł i odpoczywaj przez 15 minut. Później powinnaś się poczuć odświeżona i odnowiona. Polecam dokonywać ten czar co tydzień. Poczujesz się o wiele lepiej i twoje ciało powinno stać się bardziej zdrowe.

I to wszystko Mam nadzieję, że pomogłam. Oczywiście wszystko wzięte jest z innych stronek.
I Polko, jeśli potrzebne Ci jakieś zaklęcia, to wal śmiało, bardz chętnie je tutaj wkleję

Źródło: centrummagii.fora.pl/a/a,26.html



nie wkładaj brudnych skarpet do dolnej szuflady