Baza znalezionych fraz
aaaanie wkładaj brudnych skarpet do dolnej szufladyaaaa

Temat: Witam jestem nowa......
oczywiscie terapia jest wazna, jak zwykle odbierasz tylko na sobie wiadomych czestotliwosciach, opisalem swoje zycie i moich dzieci, ktore bez terapii sa normalnymi, wartosciowymi ludzmi. mam z nimi dobry kontakt, zauwaz, ze nie napisalem swietny, znakomity. dobry gdyz slady pozostac musialy. jest wiele rodzin, w ktorych nigdy nie bylo problemu alkoholowego a kontakt pomiedzy rodzicem a dzieckiem jest o wiele gorszy. nigdy nie pisalem ze pijac alkohol spelnilem sie jako ojciec, wzor do nasladowania, czlowiek wrecz. bylem dwa razy na terapii i w kazdym przypadku moje dzieci przyjezdzaly na zjazd rodzin, uczestniczac w zajeciach, nie czuli potrzeby uczestniczenia w terapii DDA a jednak zyja i radza sobie swietnie, tyle chcialem przekazac dzenie i o tym pisalem.twoja agresja i chec postawienia na swoim jest niuzasadniona. piszac o zadoscuczynieniu nie potrafie w zaden sposob oddac ich straconych lat, nie jestem tez w stanie tak ich rozweselic by zapomnieli o tym co bylo, nie potrafie odrobic wstydu, strachu i bolu, nie jestem czarodziejem aby cofnac czas i mysle, ze i ty tego nie potrafisz. co ty wiesz o moim zyciu? o mnie? dzena potrzebowala natychmiastowej pomocy i napisalem jak ja to widze,jak ja to czuje i jakie ja mam doswiadczenia . decyzje pozostawilem dzenie gdyz to jest jej wybor. mylisz sie rowniez w slowach - odegrac sie na mnie, bo mnie nie lubisz. nie robie tego, gdyz musialbym zejsc do twojego poziomu. pozdrawiam krzysztof alkoholik.
Źródło: alkoholizm.jawnet.pl/viewtopic.php?t=1174



Temat: sadowne uregulowanie kontaktow
Pyzuniu!
Słusznie przypuszczasz, że ojcu nie chodzi o kontakty, a o wygodę i "oszczędności".
Postepowanie (nie proces) o ustalenie kontaktów ma miejsce, jeżeli strony nie mogą dogadać się w tej sprawie. Jeżeli strony postępowania są w konflikcie, sąd kieruje (lub nie, to zależy od sądu) rodzinę na badania do RODK (Rodzinny Ośrodek Diagnostyczno - Konsultacyjny działąjący przy sądach), gdzie tzw specjalisci wydają po tzw. badaniu opinię na temat jak powinny wyglądac kontakty z punktu widzenia tzw dobra dziecka. RODK może zaproponować tzw. mediacje lub wydać opinię bez nich. Na jej podstawie sąd wydaje postanowienie. Postanowienie może, ale nie musi zawierać dokładne terminy i godziny "odbioru" dziecka, miejsce spotkań, sposób informowania matki lub ojca o ewentualnych zmianach (wypadki losowe, choroba dziecka itd), a także w postanowieniu powino byc zawarte kto odwozi i zawozi. W Twoim przypadku nie ma sporu na temat częstotliwości i długości spotkań, więc nie sądzę, aby sąd uznał za konieczną opinię RODK. W każdym razie trzymaj się z dzieckiem od tej instytucji z daleka. Nie będę się rozwodzic dlaczego, bo to nie na temat.
Sąd po przesłuchaniu stron wyda postanowienie regulujące kontakty dziecka z ojcem. Może na wniosek ojca postanowić, że to Ty będziesz miała obowiązek odbierać syna w określonych wypadkach. W praktyce jednak, bardzo rzadko sądy wydają taką decyzję, chyba, ze ojciec jest inwalidą na wózku, albo żyje na granicy ubóstwa i mieszka na drugim końcu Polski i nie stać go na bilety, a Ty masz forsy jak lodu i mnóstwo wolnego czasu. Najlepiej będzie jeżeli napiszesz pismo procesowe, w którym zgodzisz sie od razu na spotkania w takim wymiarze jak dotychczas, nie zgadzaj sie na 2 tygodnie w pażdzierniku (przeciez syn chodzi do szkoły, lub pójdzie od września) i nie zgadzaj się na odbieranie, udowodnij, że jest to dla Ciebie kosztowne i niewygodne (bo np w czasie kiedy syn jest pod opieką ojca chodzisz na fitnes).
Jeżeli chodzi o niepłacenie alimentów za okresy, kiedy syn przebywa u ojca, to po pierwsze w trybie nieprocesowym (czyli takim, jaki ma wniosek o urególowanie kontaktów) sąd nie może podjąć takiej decyzji. Dopiero po postanowieniu w sprawie kontaktów ojciec mógłby wystąpić z pozwem o obniżenie alimentów, więc tu nie masz się czego obawiać, Nawet gdyby ojciec chciał Cię pozwać, to po pierwsze musi to zrobić każdorazowo po pobycie dziecka przez dłuższy czas u niego. Dla porządku 2 tygodnie raz na rok to nie jest dłuższy czas. Ty ponosisz część wydatków na dziecko także wtedy, gdy jest u ojca, płacisz za mieszkanie itd.... Alimentów nie musisz wydawać co miesiąc w tej samej kwocie, to chyba jasne. Raz kupujesz komputer, nowe biurko i kurtkę na zimę, a w innym miesiącu tylko skarpetki.
Nie martw się, Sąd nie jest głupi i nie uwierzy w bajania i intencje eksa. Masz już doświadczenie, więc jestem pewna, że sobie poradzisz.
Niestety, nic nie możesz zrobić, jeżeli ojciec notorycznie spóźnia się. Nawet, jeżeli będziesz miała w ręku postanowienie sądu, określające godzinę powrotu dziecka. Tak samo jak nie masz mozliwości wyegzekwowania spotkań z ojcem. Jak niebędzie chciał, to nie będzie przychodził. I nie daj się wmanewrowac w dyskusje nt. tzw. utrudniania kontaktów. Jeżeli będzie coś na ten temat mówił, zapytaj go o konkretne przypadki, kiedy i w jaki sposób rzekomo utrudniałaś. Teraz jest taka moda na "utrudniające" matki, to znaczy takie, które nie godzą się na spotkania o każdej porze dnia i nocy z dowozem pod wskazany adres na każde żądanie.
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=49317



nie wkładaj brudnych skarpet do dolnej szuflady