Baza znalezionych fraz
aaaanie wkładaj brudnych skarpet do dolnej szufladyaaaa

Temat: Mieszkańcy Spółdzielni Metalurg łączmy sie!
Mieszkańcy Spółdzielni Metalurg łączmy sie!
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=42858679&a=43263472
Ten wątek już kiedyś był ale sądzę ,ze najwyższa pora na jego powrót.
To co się dziej zakrawa na skandal.Czynsze jedne z najdroższych w
Częstochowie,Spółdzielnia za nic nie odpowiada.Brud ,smród i ubóstwo!Wszędzie
wymieniają okna lub przynajmniej zwracja częśc kosztów tutaj nic!Dookoła
Hutnik ociepła i slicznie maluje swoje budynki a Metalurg?Faktycznie jak w
komediach Bareji to co widac od głownej drogi ocieplone i odmalowane a
reszta?Może lepiej przed blokami jak w "Misiu"kolorowe atrapy postawic?Ładnie
bedzie ale czy na tym polega problem?
Jesli ktos wie cos o terminie najbliższego zebrania prosze dajcie znac.Trzeba
się zebrać i wreszcie położyć kres!
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,55,51834336,51834336,Mieszkancy_Spoldzielni_Metalurg_laczmy_sie_.html



Temat: Hutnik i telewizja kablowa
Hutnik i telewizja kablowa
Mam pytanie odnośnie spółdzielni Hutnik i telewizji kablowej UPC -
może ktoś jest w podobnej sytuacji?
Jestem członkiem spółdzielni mieszkaniowej Hutnik w Częstochowie. Od
lipca 2007 roku nie korzystam z usług telewizji kablowej UPC - umowa
została rozwiązana bez żadnych problemów. Od tego czasu jestem
abonentem telewizji "N". W spółdzielni podpisałam stosowne
oświadczenia, że posiadam antenę satelitarną i ponoszę
odpowiedzialność za jej zamocowanie. To było po tej słynnej akcji
ściągania anten.
W lutym 2009 roku otrzymałam pismo ze spółdzielni odnośnie zmiany
wysokości czynszu, opłata wzrosła o jedną pozycję: Azart (pakiet
podstawowy) 5,50 zł. Nie jest to duża kwota ale nie rozumiem
dlaczego mam płacić za pakiet podstawowy telewizji UPC skoro nie
korzystam z usług tej firmy. Byłam w siedzibie UPC, gdzie wydano mi
pismo, że nie jestem ich klientem. Natomiast w spółdzielni
odpowiedziano mi, że jest to opłata obowiązkowa: czy korzystam z
telewizji kablowej czy nie, będę miała doliczany do czynszu pakiet
podstawowy.
Wydaję mi się to nielogiczne, by płacić za coś z czego nie korzystam!
Może ktoś coś wie na ten temat, jest w podobnej sytuacji?

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,55,93117704,93117704,Hutnik_i_telewizja_kablowa.html


Temat: PRACA w urzędzie pracy !!!!!
> razem ok 800 PLN

W warunkach realnych proponuję pomnożyć tą kwotę razy 2. Np. Czynsz za
mieszkanie 2 pokoje i maleńka kuchnia w Spółdzielni HUTNIK to około 400 zł, prąd
za 1 miesiąc to około 120 zł, gaz za 1 miesiąc to około 120 zł, życie to około
?: Dodaj telefon, bo czasami musi być, dodaj Internet: 100 zł Vega. bo ktoś tak
pracuje. Co Ci zostaje z tej średnie krajowej? Czekam na CUD, mieszkam wszak w
Częstochowie, mieści cudów a Prenier Donald ogłaszał, że będzie CUD ;-)
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,55,72315620,72315620,PRACA_w_urzedzie_pracy_.html


Temat: Czy myślicie, że mieszkania w Częstochowie tanieją
"Sprzedam ładne mieszkanie, pokój oraz kuchnia w kwadracie, dwa
przedpokoje. Mieszkanie wyremontowane do natychmiastowego
zamieszkania. Dzielnica Ostatni Grosz. Bardzo niski czynsz,
spółdzielnia mieszkaniowa Hutnik. Kontakt na e-mail
lukasprez@poczta.onet. Śr, 04-02-2009, 16:12:59

Forum Częstochowa Autor: lukasprez2"

Znalazlem na forum to ogloszenie... wiec juz teraz wiem czemu
lukasprez2 tak namawia do kupna mieszkania, dla niedowiarkow
proponuje wpisac na wyszukiwarce watki w ktorych uczestniczy lukas :D

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,55,87899435,87899435,Czy_myslicie_ze_mieszkania_w_Czestochowie_tanieja.html


Temat: Spółdzielnia Hutnik informuje o długach lokatorów
O rany wątek jakiś czas zasygnalizowałam postem i nic odezwało sie dwóch może
maruderów...a teraz widze ,że kwitnie .Prawda jest taka ,ze Hutnik to najgorsza
spółdzielnia w naszym miescie....i co ,ze płace czynsz w terminie , cóż ze
remontowe tez wpłacane jest na czas....bo tak naprawdę nic nie jest inwestowane
w bloki w ktorych mieszkają tysiące ludzi...mam świadomość ,że za lat...2o będą
to poprostu slamsy...jadac z Rakowa na np.parkitke mam wrażenie ,że jestem z
Częstochowy b. I jeszcze jedna sprawa widzieliście jak zadbane jest otoczenie
bloku na Rakowskiej 12?...ktoryż radny tam mieszka?
......druga sprawa takie kartki na blokach nic nie dadzą ,wzmożą tylko agresje
między lokatorami...a prawda taka ,że kto płacił i tak bedzie płacił ...a kto
to i nie...baby plotkarki będa miec pozywkę do rozmów.....
...prezes to trzecia sprawa....typowy spadkobierca starego systemu.....tez
byłem na zebraniu członków społdzielni i co?....podobne wrazenia jak
poprzedników...stare układy....a na pojedyńcze żeberko do pękniętego kaloryfera
trzeba czekać, szybę do drzwi wejściowych też ...nie ma na magazynie i nie
będzie ,przeniesienie śmietnika z dala od okien członków...bo smród uryny się
niesie ...też trzeba poczekać......i co to przykłady tylko.............
Droga Agato w ludzi trzeba wierzyc ,że są dobrzy .....ale w Hutniku jak
w "Folwarku zwierzęcym" do władzy dopchały się świnie....i tak jak na koniec
roku przystało..nie wiadomo kto za stołem człowiek a kto świnia.....pozdrawiam:)
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,55,9796006,9796006,Spoldzielnia_Hutnik_informuje_o_dlugach_lokatorow.html


Temat: Wiarygodność Spółdzielni Mieszkaniowej Nasz Dom?
Jest to najlepsza i niewątpliwie najtańsza (jeżeli chodzi o czynsze)
Spółdzielnia w Częstochowie. Spółzielcy maja wiele do powiedzenia (w porównaniu
do innych spółdzielni). Mieszkania w Hutniku czy Metalurgu są tańsze. Ale też
tańsze są działki i domy na Rakowie i Błesznie.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,55,55550628,55550628,Wiarygodnosc_Spoldzielni_Mieszkaniowej_Nasz_Dom_.html


Temat: Mieszkańcy, czas powiedzieć dość !!!
Mieszkańcy, czas powiedzieć dość !!!
Mieszkańcy, czas powiedzieć dość !!!

Spółdzielco, spółdzielnia nie jest prywatnym dobrem Prezesa Spółdzielni lecz
także Twoim. Z roku na rok coraz więcej płacisz
za czynsz, Twój Zarząd od lat się nie zmienia. Wąska „elita” działa
w Twoim imieniu, a Twoje wydatki na czynsz sięgają już do 7000 tys zł
rocznie. Czy nigdy nie pomyślałeś, że Ty też możesz je kontrolować ? Czy nie
sądzisz , że można z czegoś zrezygnować i obniżyć czynsz? Jesteś oszczędny, a
nawet nie wiesz naprawdę na co idą Twoje pieniądze. Ci sami pracownicy,
Zarządy, Rady Nadzorcze, delegaci, jednym słowem towarzystwo wzajemnej
adoracji. Ile musisz płacić by pomyśleć, że coś jest nie tak? 1000 zł
miesięcznie, 2000 tys?
Może wtedy coś sobie uzmysłowisz, ale pamiętaj nawet jak będzie cię jeszcze
stać na czynsz to, co zrobisz jak twoja spółdzielnia ogłosi upadłość....?

Nawet w mniejszości nie jesteś skazany na zły Zarząd!
Poznaj swoje prawa i zasady funkcjonowania spółdzielni mieszkaniowej,
przychodź na zebrania, dowiaduj się jak są wydawane Twoje pieniądze.
Gdy jesteś bierny, inni decydują za Ciebie. Zakładaj Społeczne Komitety
Mieszkańców , nawiąż kontakt. Spotkania odbywają się w każdą pierwszą środę
miesiąca o godzinie 16:00 w siedzibie
OBYWATELSKIEGO RUCHU OBRONY BEZROBOTNYCH W CZĘSTOCHOWIE
UL. PIŁSUDSKIEGO 31
Komitety Blokowe w SM Hutnik kontakt 3636348
Społeczny Komitet Mieszkańców Północy 0602 819 608
SPOŁECZNY KOMITET NA RZECZ MIESZKAŃCÓW TYSIĄCLECIA
Mieszkańcy Śródmieścia Razem 3 24 38 07
Zapraszamy na nasza stronę internetową www.glospolnocy.republika.pl
Adres e-mail glospolnocy@op.pl


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,55,26530026,26530026,Mieszkancy_czas_powiedziec_dosc_.html


Temat: Prezes Jarosz na razie zostaje
Jestem od lat mieszkańcem tej spółdzielni i z zainteresowaniem śledzę sprawę
dotyczącą prezesa Jarosza. Jednakże jakie było moje zdziwienie, gdy ten sam
redaktor MJS w Gazecie wyborczej publikuje informacje, że społeczny komitet
został wpuszczony na zebranie Ray Nadzorczej i przedstawił swoje uwagi, a na
stronie internetowej redaktor MJS publikuje informacje, o nie wpuszczeniu
komitetu społecznego na zebranie Rady Nadzorczej. JAK TO JEST NAPRAWDĘ
REDAKTORZE MJS. Wygląda mi to na manipulowanie informacją i nastrojami
czytelników gazety jak i stron internetowych. Poza tym publikowane informacje w
gazecie i internecie - bardzo szczegółowo dotyczą jednej strony uczestników
zajścia, a w tym świetle przedstawione informacje od przedstawicieli rady
nadzorczej są znikome i wyrywkowe jabby wyciete z wypowiedzi tylko dla potrzeb
redaktora MJS. Czyżby rada nadzorcza była grupą nieudaczników potrafiących w
tej sprawie wypowiedzieć dwa-trzy sensowne zdania????? Redaktor publikując dane
winien to robić w sposób uczciwy. Jedni redaktorzy giną chcąc przedstawić
prawdę, inni "manipulują" informacją chcąć zwiększyć poczytność swoich
publikacji. Czyżby przede wszystim (bo nic ciekawego sie nie dzieje)
redaktorowi MJS zależało przede wszystkim na wywaleniu prezesa Jarosza.
Sprzeczne przedstawianie informacji w różnych mediach może to sugerować.
Jeśli mówimy o piciu to znałem kilu niepijących prezesów, którzy rozłożyli
swoje firmy i ludzie poszli na bruk. Sam nie wiem co lepsze?
Ostatnio przy tej aferze porównywałem koszty czynszu i eksploatacji mieszkania
z moimi znajomymi z innych dzielnic Częstochowy. O dziwo - okazuje się, że
koszty mamy znacznie niższe niż inni przy tych samych warunkach zamieszkania.
Jest to niewątpliwie zasługa zarządu spółdzielni pod wodzą Jarosza.
Uznanie za dobre menażerstwo dla Jarosza i Zarządu Hutnika. Dla mnie nie jest
istotne w dobie gospodarki rynkowej, czy zarządza Spółdzielnią czerwony, biały,
zielony czy czarny lecz jak wygląda kondycja ekonomiczna spółdzielni w której
mieszkam. To należy w pierwszej kolejności docenić.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,55,12491800,12491800,Prezes_Jarosz_na_razie_zostaje.html


Temat: podzielniki ciepła
Temat przerabiany prawie rok temu:
Lokatorzy kwestionują rachunki za ogrzewanie
Jarosław Sobkowski
2008-03-28, ostatnia aktualizacja 2008-03-28 21:47
miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,48725,5068143.html
Właśnie dowiedzieli się o tym niektórzy członkowie Spółdzielni
Mieszkaniowej "Hutnik". Dziwią się wysokim rachunkom, a jeszcze
bardziej temu, że podane na nich wyliczenia różnią się od wskazań
podzielników ciepła. Te zaś są bardzo precyzyjne, bo spółdzielnia
Hutnik - bodaj jako pierwsza i jedyna w mieście - wprowadziła
podzielniki elektroniczne.

Wypowiedzi ekspertów:
Ekspert nr 1 (z Krakowa):
- Są absolutnie dokładne - uważa Bogusław Zawisza, dyrektor
krakowskiej firmy Techem, która montowała urządzenia w Częstochowie.
Przekonuje, że - w odróżnieniu od stosowanych dotychczas mierników
bazujących na słupku z alkoholem - nie ma na nie wpływu
nasłonecznienie mieszkania i dziesiątki innych czynników
fałszujących wynik. Podzielniki elektroniczne mają dokładnie
podawać, ile pobrano ciepła.

Ekspert nr 2 (Globalexpert):
- Tak naprawdę jest ich kilkanaście na ponad 12 tysięcy mieszkań,
tylko tylu lokatorów podważa nasze wyliczenia - odpowiada Kazimierz
Jarosz, prezes SM "Hutnik". Doskonale zna sprawę, bo reklamacje już
do niego trafiły. - Sam mieszkam w zasobach naszej spółdzielni. Za
ciepło zapłacę w tym roku zdecydowanie mniej niż w ubiegłych latach.

Ekspert nr 3 (mobilny, 6 od góry):
www.techem.pl/Polish/Techem/Polsce/Krak=C3=B3w/index.phtml

Na temat podzielników elektronicznych lokatorzy będą mogli
wypowiedzieć się po otrzymaniu rozliczenia, odczyty (w Hutniku) były
w styczniu 2009. Prace opbliczeniowe w Techemie trwają a wyniki będą
doręczone z nową indywidualną powyżką czynszów już wkrótce.


Posty z forum:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=77567799&a=77611174
Pozatym z tego, co mi mówili podzielniki nie były zamontowane w
sposób zgodny z normą ale nikt do tego się nie przyzna, bo by parę
osób straciło robotę jak zwykle u nas wszystko dobre ale na
papierku, rzeczywistość to co innego. A nawiasem mówiąc w hutniku
powinni wymienić już ekipę na nową ta już swoje zrobiła.



Gość portalu: ada napisał(a):

> Proszę o wypowiedzi osób którzy maja założone podzielniki, czy się
> opłaci zakładać.Nasza spółdzielnia zaproponowała założenie
podzielników na koszt lokatora. Z tego co słyszę osoby mające
podzielniki marzną aby oszczędzić a i tak mają dopłaty. Mam
mieszkanie 60-cio metrowe, dopłaty miałam 170 zł i cały czas 24
stopnie C.



Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,55,92013828,92013828,podzielniki_ciepla.html


Temat: Lowcy mieszkan
cd."Agencja gangsterów "
Agencja gangsterów

Mózgiem gangu była 61-letnia właścicielka agencji handlu nieruchomościami
Barbara G.Opowiada Janina A., jedna z oszukanych:- Mieliśmy mieszkanie
zadłużone na osiem tysięcy. Agentka zaproponowała, że da nam mniejsze, bo ma
klientów na nasze trzy pokoje. Mieli uregulować dług i jeszcze dopłacić.
Daliśmy jej z mężem nasze dowody osobiste. Wymeldowała nas i przeprowadziła do
rozwalającej się rudery na obrzeżach miasta. Za zamianę dostaliśmy tylko 1500
zł. Sama zarobiła na tej transakcji 10 tys. zł.Do prokuratury zgłosiły się 42
oszukane w taki sposób osoby. Barbara G. zarobiła na nich ok. 400 tys. zł.
W 2001 r. agentkę aresztowano. Dziś razem z dziesięcioma pomocnikami siedzi na
ławie oskarżonych - prokuratura zarzuca jej m.in. kierowanie grupą przestępczą,
oszustwa i fałszerstwa, nielegalne posiadanie broni i grożenie śmiercią jednemu
z oszukanych klientów.Wśród pomocników oskarżonych razem z G. nie ma jednak
Zbigniewa K., który twierdzi, że na zlecenie gangu zabijał.43-letni K. służył w
policji do 1998 r. Zrzucił mundur, gdy po pijanemu rozbił radiowóz.
Został windykatorem długów w największej częstochowskiej spółdzielni
mieszkaniowej Hutnik. Doskonale wiedział, kto i ile zalega z czynszem.
Dostarczał te informacje gangowi Barbary G.
- Wiele razy przychodzili do nas lokatorzy ze skargami, że pani G. zna ich
nazwiska. Kiedy uzyskaliśmy dowody, prezes dyscyplinarnie zwolnił Zbigniewa K.
z pracy - mówi Urszula Ogrodniczak, wiceprezes Hutnika.Było to w 2000 r. Potem
były policjant nie miał stałego zajęcia.Trzy tygodnie temu K. został
zatrzymany. Wpadł też jego szwagier. Policja znalazła dowody na to, że
posłużyli się dokumentami Dariusza S., by sprzedać jego mieszkanie. Policjantka
z wydziału kryminalnego skojarzyła, że podejrzani zjawili się u notariusza w
tydzień po zgłoszeniu zaginięcia właściciela mieszkania. Po wielu godzinach
przesłuchań K. przyznał się do zabójstwa.Były policjant zeznał, że morderstwo
zleciła mu Barbara G. Że zabójcy oddali jej jedną trzecią z 60 tys., jakie
dostali za mieszkanie Dariusza S. Prokuratura postawiła jej już zarzut
podżegania do zabójstwa. Kobieta nie przyznaje się do winy.
Jak dowiaduje się "Gazeta", po odkopaniu dwóch ciał w studni w Kolonii-
Brzezinach K. wskazał miejsce ukrycia kolejnego ciała. W sąsiednim
gospodarstwie w szambie miał zostać utopiony mężczyzna. Policja nie potwierdza
tych informacji. Nie wiemy, czy faktycznie znaleziono ciało trzeciego
zamordowanego.Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się też, że Zbigniew K. zeznaje, że
Barbara G. zleciła mu kilkanaście innych zabójstw. Prokuratura nie chce
komentować tych informacji. Policjanci na nowo analizują jednak wszystkie
przypadki zaginięć w Częstochowie.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,55,12555412,12555412,Lowcy_mieszkan.html


Temat: Demokracja po białorusku SMHutnik
Demokracja po białorusku SMHutnik
Robotnicza Spółdzielnia Mieszkaniowa "Hutnik" wybrała nowe władze, ale jak
twierdzą niektórzy członkowie spółdzielni, z demokratycznymi wyborami miało
to niewiele wspólnego


- Demokrację po białorusku każdy może przećwiczyć w "Hutniku" nie wyjeżdżając
za wschodnią granicę. Za przykład niech posłużą wybory delegatów do Zebrania
Przedstawicieli Członków i Rady Osiedla w grupie osiedlowej "Hutnik", w
jednej z czterech na które podzielono spółdzielców. To co tam się działo, to
zwykły przekręt - stwierdza Władysław Zapała, członek RSM "Hutnik". - Pole do
manipulacji dawała już rejestracja uczestników spotkania. Mandaty wydawano
bez sprawdzania tożsamości osób. W tym momencie nastąpił podział na
uprzywilejowanych i nieuprzywilejowanych, czyli członków pracowników
spółdzielni i ich rodziny oraz członków nie-pracowników - dodaje Józef
Zatoński. Jego zdaniem pracownicy spółdzielni i ich małżonkowie stanowili
decyzyjną większość na sali, bowiem każdy z nich otrzymał mandat. Przeciwnie
tak zwani ludzie z zewnątrz. Mandaty dostali tylko główni lokatorzy, ich
współmałżonkowie nie mieli prawa głosu. Tym samym grupę tę pozbawiono szans
na przeforsowanie własnych kandydatur do ZPC i RO. Prezes RSM "Hutnik"
Kazimierz Jarosz broni się. - Pracownicy członkowie spółdzielni nie otrzymali
podwójnych mandatów. Mogło to zaistnieć w sytuacji, gdy pracownik i jego
małżonek oboje są członkami spółdzielni. Wybory przebiegły zgodnie z prawem.
Przyjmowaliśmy nieograniczoną liczbę kandydatów. Osoby wpuszczane na salę
były sprawdzane. Delegaci zostali wybrani w jawnych wyborach, a że ktoś nie
uzyskał większości, to już nie moja wina - mówi.
Całkowicie nie zgadzają się z tym nasi rozmówcy i twardo stoją przy swoich
racjach. Twierdzą, że wybory zostały sfałszowane i kontrola z zewnątrz
powinna sprawdzić prawidłowość ich przeprowadzenia, a zwłaszcza członkostwo
współmałżonków pracowników spółdzielni, to czy zgodnie ze statutem spełnili
warunki - uiścili należne wpisowe i wnieśli swój udział. - Nas zignorowano.
Propozycję, by wszyscy zgłoszeni kandydaci przedstawili się i powiedzieli
gdzie pracują, storpedowano - mówi Zapała.
Według informacji prezesa Jarosza w grupie osiedlowej "Hutnik" wśród 39
wybranych delegatów do ZPC 16 to pracownicy spółdzielni . Podobny podział
ukształtował się w pozostałych grupach wyborczych - "Błeszno" i "Raków
Zachód". Czy to sprawiedliwe proporcje? Zdaniem Józefa Żubera, prezesa
częstochowskiej Unii Obrony Praw Lokatorów i Mieszkańców w takich ciałach,
jak ZPC i RO w ogóle nie powinno być pracowników spółdzielni. - To umożliwia
manipulacje zebraniem, a członkom utrudnia kontrolę. Niestety, by w tym
względzie zaszły istotne zmiany Sejm musi uchwalić nowe prawo spółdzielcze. O
to walczymy - mówi Żuber.
Nasi rozmówcy wyliczają kolejne nadużycia, do jakich ich zdaniem, doszło
podczas wyborów: te same osoby w kilku grupach osiedlowych, obecność
pracowników spółdzielni w komisjach skrutacyjnych, blokowanie pytań, a przede
wszystkim liczenie głosów. - Na przykład, jeden z kandydatów otrzymał 109
głosów na 107 ważnych. A co z tymi co na niego nie głosowali? Czy to nie cud?
Chyba już ósmy cud świata - stwierdza Zapała. - To był zwykły błąd
rachunkowy. Głosy pana Konopki zostały podwójnie policzone. Chcieliśmy
powtórzyć wybory, ale część uczestników zebrania już wyszło - tłumaczy prezes
Jarosz. Jak twierdzi, nakazał przechowanie dokumentów w kasie pancernej. Na
powtórne przeliczenie głosów, w obecności Rady Nadzorczej, zaprosił kilka
osób. Tak się składa, że głównie naszych rozmówców. Ci jednak nie przyjęli
propozycji. Dlaczego? - To śmieszne. Wybory powinny być powtórzone w takim
samym składzie osobowym, a zawiadamia się tylko kilku członków, by zamydlić
nam oczy. Ta propozycja jedynie potwierdziła nasze przypuszczenia o
mataczeniu przy wyborach - mówią. W opinii prezesa powtórka nie miała sensu. -
Po ponownym przeliczeniu głosów przez komisję skrutacyjną okazało się, że
skład osobowy delegatów nie zmienił się - mówi Jarosz.
Mimo spotkania z władzami zainteresowani nie uzyskali wyjaśnień na nurtujące
ich kwestie, choćby rozliczenia rocznego bilansu przy siedmiomilionowym
zadłużeniu spółdzielni z tytułu niepłacenia czynszów czy zarobków prezesa. -
Zgodnie z ustawą o ochronie praw osobowych nie udzielamy informacji o
zarobkach. Zaręczam, że moja pensja nie jest szokująca. Dziwię się tym
zarzutom. Jesteśmy największą i najtańszą spółdzielnią w Częstochowie. Nasi
członkowie są zadowoleni, w dniu przyjmowania skarg nudzę się, bo przychodzi
zaledwie kilka osób - mówi prezes Jarosz.
RSM "Hutnik" to ponad 12 tysięcy członków. Spośród tej grupy raz na sześć lat
wybiera się delegatów do ZPC i RO. Zgodnie ze statutem powinni o tym
decydować tylko członkowie spółdzielni. ZPC kontroluje Radę Nadzorczą, która
ma pieczę nad RO i Zarządem zatem organ ten posiada dużą władzę. W
RSM "Hutnik" pracują 253 osoby, co pomnożone przez dwa, daje potężną armię
506 osób, mocno zainteresowanych sprawami swojej spółdzielni. Jeżeli stanowią
większość na wyborach, pozostałym członkom trudno cokolwiek zmienić. Cóż
zatem robić? - Wystarczy, by wyborami i problemami spółdzielni zainteresowani
byli wszyscy jej członkowie. A tak się nie dzieje. Niestety, władze
skutecznie zniechęcają mieszkańców do udziału w wyborach. Informacje nie są
rozwieszane na wszystkich klatkach, a jeżeli już są, to sprzątaczki je
zrywają. Złożyliśmy zawiadomienie do Prokuratury o sfałszowaniu wyborów -
mówią Zapała i Zatoński.



URSZULA GIŻYŃSKA
www.gazetacz.com.pl/artykul.php?id=6501


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,55,43376942,43376942,Demokracja_po_bialorusku_SMHutnik.html



nie wkładaj brudnych skarpet do dolnej szuflady